LIKE THE DATING GAME

Czyżby to było aż takie proste?  Rekrutacja i poszukiwanie pracy, jak Gra w Randkę…?

Ludzie szukają swojej „drugiej połowy”, kogoś do kogo będą pasowali i vice versa.

 

Firma szuka kogoś, kto do niej idealnie pasuje – kandydat szuka Firmy, w której się odnajdzie, do której będzie pasował. Powracamy zatem do DOPASOWANIA.

 

Dlaczego Firmy mają ogromny problem ze znalezieniem odpowiednich Kandydatów, a tak wielu Kandydatów nie może znaleźć pracy?

O swoich doświadczeniach i obserwacjach w tym zakresie, a także o kilku prostych radach pisze – choć w nieco starym już,  ale zdecydowanie aktualnym artykule –  Josh Bersin:

 

Polecam serdecznie:

http://www.bersin.com/Practice/Detail.aspx?id=14037

 

IGŁA W STOGU SIANA – CZY TAK MUSI BYĆ…?

Idąc na spotkania rekrutacyjne, czy też rozmawiając z Rekruterami, często spotykam się z narzekaniem na brak dobrych, dopasowanych Kandydatów. Kandydaci zaś narzekają na brak możliwości znalezienia pracy, mimo wysyłanych dziesiątek CV… Koło się zamyka. A może napędza?

 

W sierpniowym wydaniu Magazynu Rekruter pojawił się bardzo ciekawy artykuł na temat sposobów rekrutowania ludzi w Polsce. Ciekawy głównie dlatego, iż ukazany przez doświadczonego HR-owca, będącego tym razem „po drugiej stronie barykady”.

 

Czytając wspomniany artykuł, uśmiecham się (choć ze smutkiem), bo z dokładnie takimi samymi sytuacjami miałam do czynienia wiele razy – jako Kandydat.

 

My Rekruterzy często nie analizujemy otrzymanych CV, nie możemy zatem znaleźć prawdziwego potencjału w osobie, której CV oglądamy. Nie szanujemy Kandydatów – czym bowiem jest brak odpowiedzi po rozmowie (OBIECANEJ odpowiedzi), jeśli nie brakiem szacunku…? My Rekruterzy mamy bazy CV, które zachodzą wirtualnym kurzem, a przecież – dokładnie tak, jak mówi autor polecanego artykułu – ludzie się doskonalą, zmieniają, zdobywają doświadczenie i nowe umiejętności.

 

Kłania się „Pani Emaptia” – może to jej nam bark? Ja, jako Kandydat, chciałabym, aby obiecany telefon lub mail zwrotny z feedbackiem pojawił się. Chciałabym być traktowana z kulturą, jaką okazuję moim rozmówcom. Chciałabym wreszcie, aby oferty zgodne były z profilem i doświadczeniem, jakie prezentuję, nie zaś od przysłowiowej „czapy”.

Takimi Rekruterami powinniśmy być, gdyż tego oczekiwalibyśmy przecież po „tamtej stronie barykady”.

Polecam artykuł „Szukanie pracy w Polsce, jak szukanie igły w stogu siana” w sierpniowym wydaniu magazynu Rekruter.

dotacje na innowacje unia europejska